Leopold Lis-Kula
| Ten artykuł należy dopracować zgodnie z zaleceniami edycyjnymi . Dokładniejsze informacje o tym, co należy poprawić, być może znajdują się na stronie dyskusji tego artykułu . Po wyeliminowaniu niedoskonałości prosimy usunąć szablon {{Dopracować}} z kodu tego artykułu. |
| Leopold Lis-Kula "Lis" |
|
| |
|
| Data i miejsce urodzenia | 11 listopada 1896 Kosina |
| Data i miejsce śmierci | 7 marca 1919 Torczyn |
| Przebieg służby | |
| Lata służby | od 1912 |
| Stanowiska | dowódca 2 kompania 5 batalionu Legionów, Komendant Placu POW w Kijowie |
| Główne wojny i bitwy | I wojna światowa Wojna polsko-ukraińska |
| Odznaczenia | |
| |
|
Leopold Lis-Kula ps. "Lis" (ur. 11 listopada 1896 w Kosinie pod Łańcutem , zm. 7 marca 1919 w Torczynie ) – pułkownik piechoty Wojska Polskiego .
Jego ojciec – Tomasz Kula – urzędnik kolejowy, wywodził się ze starego rodu rycerskiego Kulów – Niemstów[ potrzebne źródło ], zaś przodkiem matki[ potrzebne źródło ], Elżbiety z Czaykowskich, był słynny pisarz i podróżnik, Michał Czaykowski - Sadyk Pasza.
Leopold był czwartym dzieckiem Tomasza i Elżbiety Kulów. Kiedy dzieci dorastały, Kulowie przenieśli się z Kosiny do Rzeszowa, gdzie łatwiej było dać dzieciom wykształcenie. W Rzeszowie, w małym mieszkanku w domu przy ul. Przybyszowskiej, w miarę upływu lat było coraz gwarniej i rojniej, gdyż na świat przyszła jeszcze następna czwórka rodzeństwa.
Wychowaniem chłopca zajmowała się głównie matka, która uczyła syna umiłowania Ojczyzny i ludzi oraz prawości postępowania.
Wkrótce wraz z trójką najstarszych dzieci Leopold uczęszczał do szkoły ludowej i II Gimnazjum Państwowego ck , które teraz jako II LO przy ul. ks. Jałowego w Rzeszowie nosi jego imię.
Elżbieta z Czajkowskich Kulowa nie bez dumy po latach tak wspominała synowską naukę: "Zawsze chwalebny w obyczajach i zdobywaniu wiedzy, miał zamiłowanie do historii tak wielkie, że nawet do jedzenia często nie można było oderwać go od książek!".
Wiemy, jak Leopold uczył się w II Gimnazjum Państwowym ck. Istotnie, był niezłym uczniem z matematyki, języka niemieckiego, geografii, historii i gimnastyki, ale zdecydowanie słabszym z języka polskiego, łaciny i nauk przyrodniczych. Jak świadczą zapisane wspomnienia jego kolegów, często wymykał się na wagary. To właśnie podczas jednej z takich wypraw założyli w Olszynkach nad Wisłokiem tajne stowarzyszenie z myślą przygotowania się do walki o Polskę. Było to wiosną 1911 roku. W Galicji nasilały się nastroje niepodległościowe. Mając 16 lat zorganizował z kilkoma kolegami tajną organizację wojskową. Po jej rozpadzie wstąpił do skautingu .
Kiedy w listopadzie 1911 przyjechał do Rzeszowa ze Lwowa z misją inspekcyjno – instruktażową twórca ruchu skautowego w Galicji Andrzej Małkowski , mógł z satysfakcją odnotować, że młodzi rzeszowianie dobrze znają ideę i opanowali już podstawy skautingu. Aleksander Kamiński , za okupacji hitlerowskiej żołnierz harcerskich Szarych Szeregów i biograf Andrzeja Małkowskiego, tak opisuje spotkanie rzeszowskich gimnazjalistów z "ojcem harcerstwa" w Galicji: "Wszyscy byli wsłuchani w gawędę pana Andrzeja, a najbardziej Józek Kret i Leopold Kula. – Druhu Andrzeju, my czytamy "Skauta" i siedmiu z nas już założyło patrol "Lisów" – poinformował Poldek. – Jak się nazywasz? – zapytał Małkowski. – Kula, ale chłopaki wołają na mnie Lis. Mówią, że jestem bystry i chytry jak lis! – uzupełnił Poldek z lekką przechwałką".
Pod wpływem spotkania z Andrzejem Małkowskim w Olszynkach nad Wisłokiem i jego gawęd o potrzebie pracy nad sobą w służbie dla niepodległej Polski coś nowego pojawiło się w charakterach rzeszowskich skautów. Aleksander Kamiński przytacza rozmowę Leopolda z drużynowym skautów w Rzeszowie Julianem Woińskim : "Druhu Julku – zaczął półgłosem Leopold – to wszystko, o czym mówił druh Andrzej jest wielkie, porywające. Wszyscy w naszym zastępie "Lisów" kształcimy siebie zgodnie z tym, co nam mówił. Ale ja chciałbym czegoś więcej. Skauting daje nam fundamenty, daje nam zrozumienie, jacy powinniśmy być w wolnej Polsce, ale dlaczego nie uczy walki o Nią?"
Te słowa charakteryzują rozterki nie tylko Leopolda. Młodzi chłopcy, wśród nich rzeszowscy gimnazjaliści, dłużej nie chcieli czekać. Zastęp "Lisów" stworzył nawet rodzaj regulaminu, w którym czytamy: "Charakter skauta to fundament, lecz o niepodległość walczy się z bronią. Wojna musi zastać przygotowanym każdego z "Lisów", skaut to zagończyk na przedpolu bitewnym!"
Wiosną 1912 , w obliczu konfliktu rosyjsko-austriackiego o Bałkany, ożywiły się w Galicji nadzieje niepodległościowe. Niespełna 16-letni gimnazjalista Leopold Kula wraz z zastępem "Lisów" szybko, w konspiracji poznaje tajniki walki podziemnej, ćwiczy szermierkę i musztrę. Spotykają się w lasach w okolicach Głogowa Młp. i Tyczyna . Stefan Przyboś , młodszy kolega Leopolda z gimnazjum w Rzeszowie, wspomina: "Było z nami kilku młodych nauczycieli, którzy niegdyś służyli w wojsku austriackim. Uczyli nas sztuki wojowania na wycieczkach szkolnych. Podczas tych ćwiczeń najbardziej wyróżniał się Leopold Kula, uczeń klasy piątej gimnazjum, który świetnie poruszał się w terenie, umiejąc w porę dowodzonym oddziałem oskrzydlić nieprzyjaciela".
W 1912 Leopold jako jeden z pierwszych wstępuje do organizującego się w Rzeszowie Związku Strzeleckiego w którym przyjął pseudonim "Lis". Ta organizacja była mu bliższa, gdyż w odróżnieniu od harcerskiej , pozostającej pod wpływami endecji , wywodzi się z idei socjalistycznych, z którymi zapoznał się, działając w kółkach Promienistych .
Zakorzenione w skautingu dojrzałe poczucie patriotyzmu, zapał do walki i umiejętności wyniesione z harcowania wśród pól i lasów Głogowa i Tyczyna widocznie były duże, skoro szybko zyskał w nowej organizacji sympatię i uznanie. Zwrócił na niego uwagę Józef Piłsudski, który jako komendant konspiracyjnego Związku Strzeleckiego wizytował tajne manewry w okolicach Jasła . Spodobał mu się młody strzelec z Rzeszowa, który dowodząc grupą rówieśników wspaniale przeprowadził manewr oskrzydlający. Piłsudski wyróżnił go pochwałą przed frontem strzelców. Te właśnie ćwiczenia i pochwała Komendanta sprawiły, że w czasie wakacji szkolnych wysłano Leopolda na tajny kurs oficerski do Zakopanego , który ukończył z wyróżnieniem i dostał stopień oficera strzeleckiego. W roku 1913 komendant Związku Strzeleckiego w Rzeszowie Rudolf Wilk zaproponował po odejściu Józefa Nadziei jego kandydaturę na swojego zastępcę komendanta okręgu Związku Strzeleckiego w Rzeszowie. W Rzeszowie mało kto przypuszczał, że spokojny i nad wiek poważny, zaledwie 16-letni uczeń gimnazjum pełnił w Związku Strzeleckim tak wysoką i odpowiedzialną funkcję.
Kolega Leopolda – Stefan Przyboś wspomina, że wiedziało o tym wówczas – siłą rzeczy – niewiele osób, a jeśli coś wyróżniało młodego zastępcę komendanta Związku Strzeleckiego, to mały karabinek, z którym paradował niewinnie na zakończenie roku szkolnego w czerwcu 1913 roku – ku zdziwieniu i przerażeniu nauczycieli i dyrekcji II Państwowego Gimnazjum ck w Rzeszowie. Praktyczny egzamin umiejętności nabytych podczas skautowych i strzeleckich ćwiczeń w okolicach Jasła, Głogowa i Tyczyna Leopold i jego koledzy z II Gimnazjum w Rzeszowie złożyli latem 1914 roku. Strzały w Sarajewie uruchomiły w Europie machinę wojenną na niebywałą skalę. Wojna światowa, dla każdego mieszkańca starego kontynentu okrutna i po części nie do końca zrozumiała, dla wielu młodych Polaków była upragnioną chwilą do walki o niepodległość.
5 sierpnia 1914 roku na czele kompanii strzeleckiej przybył z Rzeszowa do Krakowa. Tu wyznaczony został na dowódcę 4 kompanii w grupie dowodzonej przez Mieczysława Trojanowskiego "Rysia" . 18-letni Leopold wyróżnił się już w pierwszych walkach pod Kielcami , gdzie dowodził 2. kompanią V batalionu Legionów. 9 października 1914 roku zostaje podporucznikiem. Na akcie nominacyjnym są podpisy Józefa Piłsudskiego i Kazimierza Sosnkowskiego . Dowodził swoją kompanią w zwycięskich walkach m.in. pod Krzywopłotami i Łowczówkiem .
W I Brygadzie Legionów rośnie jego sława odważnego i przewidującego dowódcy, dbającego o swoich podkomendnych. Wiosną 1915 roku Leopold walczy ze swym oddziałem na linii Włostów i Ożarów , a gdy I Brygada przekracza Wisłę, brał udział w walkach na Lubelszczyźnie. Uczestniczył w bojach pod Jastkowem , Kamionką, Kostiuchnówką, Kamienną i Kuklą. W zgiełku bitewnym, gdzieś pod Sandomierzem, przypomina sobie o maturze. Między bitwami zdołał się nauczyć biegle francuskiego i przestudiował dzieła Kanta, Nietzschego i Spinozy. W okopach uczył analfabetów i – co szczególnie zdumiewające – prowadził klub sportowy.
W trakcie działań wojennych, podczas urlopu w styczniu 1915 roku, zdał w gimnazjum w Wadowicach egzamin dojrzałości.
W roku 1917 odmówiwszy złożenia przysięgi wierności władzom austriackim został internowany. Po oficjalnym rozwiązaniu Legionów (jako obywatel austriacki) znalazł się na froncie włoskim w stopniu feldfebla (sierżanta), gdyż nie uznano mu wcześniejszych awansów [1] . Po powrocie do Polski w roku 1918 zajął się tworzeniem polskich sił zbrojnych za frontem wschodnim. W wieku 22 lat został pierwszym Komendantem Placu POW w Kijowie. Prowadził tam walki dywersyjne. W Legionach polskich rosła jego legenda. Był ulubieńcem Józefa Piłsudskiego, uzdolnionym dowódcą, niezwykle odważnym żołnierzem. Powierzano mu najtrudniejsze odcinki walki m.in. na Ukrainie . 17 grudnia 1918 awansowany do stopnia majora. Na przełomie 1918-1919 brał udział w odsieczy Lwowa przeciwko wojskom ukraińskim. Na froncie ukraińskim odbył szereg zwycięskich potyczek. Nocą z 6 na 7 marca 1919 roku przeprowadził na czele polskich żołnierzy atak na zajęte przez Ukraińców, zamieszkane w większości przez Polaków, miasteczko Torczyn . Po zdobyciu Torczyna, 7 marca 1919 roku został ciężko ranny, i po kilku godzinach zmarł z upływu krwi.
Był jednym z najbardziej utalentowanych polskich oficerów. Pośmiertnie awansowany na podpułkownika , a następnie zweryfikowany jako pułkownik piechoty (ze starszeństwem z 1 kwietnia 1920). Odznaczony krzyżem Orderu Virtuti Militari 5 klasy oraz Krzyżem Niepodległości z Mieczami . Jego pogrzeb w Rzeszowie stał się wielką manifestacją patriotyczną. Pułkownik Leopold Lis-Kula został pochowany na cmentarzu na Pobitnem . W czasie uroczystości pogrzebowych złożono wieniec z napisem "Memu dzielnemu chłopcu – Józef Piłsudski".
Imieniem młodego legionisty nazwano w Polsce wiele ulic i obiektów, a nawet pociąg pancerny , układano o nim pieśni, dla większości młodzieży gimnazjalnej stał się wzorem godnym naśladowania.
W 1937 roku imię Leopolda Lisa-Kuli otrzymało V Gimnazjum męskie na Bródnie (dzisiaj XIII Liceum Ogólnokształcące) .
8 marca 1939 roku Minister Spraw Wewnętrznych dla upamiętnienia zasług Pułkownika nadał kolonii powstałej na gruntach wydzielonych z leśnictwa państwowego Smoligów, w gminie Torczyn, nazwę "Kolonia Lisa-Kuli" [2] .
W 1939 roku został patronem 23 Pułku Piechoty we Włodzimierzu Wołyńskim .
Od 7 marca 1991 roku II Liceum Ogólnokształcące w Rzeszowie nosi imię pułkownika Leopolda Lisa-Kuli.
11 listopada 1989 r. powstała w Rzeszowie VIII Rzeszowska Drużyna Harcerzy im. Leopolda Lis-Kuli (www.VIII.zhr.pl)
Przypisy
- ↑ Mazan Leszek: A to Polska właśnie. Kraków: Krajowa Agencja Wydawnicza, 1987, s. 114. ISBN 83-03-01411-0 .
- ↑ M.P. z 1939 r. Nr 59, poz. 114
[ edytuj ] Bibliografia
- Franciszek Demel i Wacław Lipiński – Pułkownik Leopold Lis-Kula, z przedmową A.Piłsudskiej, Reprint wydania z 1932 r. Wyd. WRZG, Rzeszów 1990
- Piątek Andrzej – Powiew Legendy, Rzeszów 2004.
- Żurawiejki i inne zawadiackie piosenki legionowe – zbiór pieśni polskich z okresu 1914-1939
- Wiktor Krzysztof Cygan, Słownik biograficzny oficerów Legionów Polski. T. 1. Gryf, Warszawa 1992
Home Page , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , , ,

